Dlaczego Kossakówka?

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Siostry plotkują, ok. 1920
(fot. z wystawy „W kręgu Rodu Kossaków”
w Bibliotece Głównej AGH, 2007)

„[…]

jeśli otworzymy [się] na rozmowę z poziomu własnych doświadczeń, będziemy mówić – np. poprzez sztukę – o tym, co my przeżywamy, a nie co nam się o innych osobach wydaje, to być może odnajdziemy w ich opowieściach coś, dzięki czemu nawiąże się między nami nić porozumienia.

I kobiety z rodu Kossaków mogłyby pomóc w zbudowaniu takich mostów łączących różne środowiska?

Gdyby nie one, ten projekt by nie powstał. Wymyśliłam Muzeum HERstorii Sztuki przy Kossakówce w momencie, w którym radny Michał Drewnicki udostępnił pierwszą koncepcję MOCAK-u na zagospodarowania willi wraz z wielkim pawilonem. Kiedy całe to zamieszanie wybuchło, zauważyłam, że każda strona sporu podkreśla ogromną rolę dorobku kobiet z rodziny Kossaków. Wykorzystajmy tę wyjątkową zgodność należycie, dorobek godnie upamiętnijmy, a jednocześnie wyjdźmy naprzeciw potrzebom współczesnych krakowianek! Te kobiety z Kossaków i ich życiorysy są bardzo różne, tak jak i my dzisiaj.

Każda z nich mogłaby stać się kimś w rodzaju przewodniczki?

Dokładnie, nie pomnikiem ze spiżu, ale przewodniczką, osobą z krwi i kości, nie wolną od wad, od której jednak coś ważnego dla siebie możemy zaczerpnąć. Dla mnie i dla wielu dziewczyn z mojego pokolenia 30-latek biolożka Simona Kossak jest postacią kultową. Inspiruje życiem na własną rękę wśród zwierząt w Białowieży, działaniem w zgodzie ze sobą, walką o ochronę przyrody. Choć z Kossakówką jako domem rodzinnym miała relację trudną, to dlaczego dzisiaj ogrodu wokół willi nie nazwać jej imieniem i nie prowadzić w nim debat o zieleni miejskiej? Nie ja jedyna przeżywałam pierwsze zawody miłosne z Marią Pawlikowską-Jasnorzewską jako towarzyszką. Odkąd działamy jako inicjatywa kobiety w różnym powierzają mi swoje historie, opowiadają jedne o prowadzeniu przez życie przez Magdalenę Samozwaniec, inne o wracaniu raz po raz do powieści Zofii Kossak-Szczuckiej. Pomiędzy kuzynkami relacje wcale łatwe nie były, tak jak nie są pomiędzy nami. A jednak tworzy się przestrzeń spotkania, tę szansę trzeba wykorzystać!”

Fragment rozmowy Natalii Grygny z LoveKraków.pl z Aśką Warchał-Beneschi, Inicjatorką Inicjatywy_Instytucji Muzeum HERstorii Sztuki w Krakowie z lipca 2021. Pełny tekst: „Kobiety z rodziny Kossaków mogą stać się naszymi przewodniczkami”