Gdzieś pomiędzy. Podsumowanie wystawy „Krzyżówka” Anny Rabbit

Wystawa Anny Rabbit, pt. „Krzyżówka” była idealnym pretekstem do refleksji nad doświadczeniem tożsamości, której nie da się jednoznacznie określić. Inspirując się opowiadaniem Eine Kreuzung autorstwa Franza Kafki, które po raz pierwszy dzięki tłumaczeniu artystki mogliśmy przeczytać w języku polskim, Rabbit stworzyła wizualną narrację o życiu zetkniętych ze sobą różnych światów.

Punktem wyjścia wystawy stała się kafkowska figura zwierzęcia będącego połączeniem kota i jagnięcia. W tej interpretacji o charakterze autotematycznym hybryda istoty, która nie przynależy w pełni do żadnej kategorii, stała się metaforą współczesnego doświadczenia niejednoznacznej, często pozbawionej jednego punktu odniesienia tożsamości. W tym sensie tytułowa krzyżówka nie była jedynie motywem zaczerpniętym z literatury, ale stała się figurą opisującą osobiste doświadczenia artystki.

Temat hybrydyczności był widoczny również w samej formie wystawy. Anna postanowiła połączyć ze sobą różne media i koncepcje artystyczne: zaczynając od malarstwa, elementach scenografii filmowej, odzieży, kończąć na szkicownikach, rzeźbie tekstylnej a nawet tatuażu. W ten sposób wystawa stała się przestrzenią, w której różne formy ekspresji artystycznej wzajemnie się przenikały.

Szczególnie ciekawym zabiegiem okazał się gest przekroczenia tradycyjnych granic dzieła sztuki. Obraz stał się księgą , kurtka stała się obrazem i dziełem sztuki, jednocześnie pozostając przedmiotem, który można założyć i nosić. Podobną funkcję pełnił tatuaż artystki włączony w narrację wystawy, przez co można było uznać ciało jako kolejny nośnik sztuki.

Przez galerię przewinęło się wiele różnych osób, które chętnie rozmawiały z Anną. Podczas rozmów dało się wyczuć wielką wrażliwość artystki, która często dzieliła się jej relacją z innymi istotami żywymi. Opowiadała o opiece nad królikami, podkreślając jednocześnie, że nie chce traktować ich jako zwierząt domowych, a raczej przyjaciół, którymi się opiekuje.

„Krzyżówka” Anny Rabbit to wystawa, która pozostawiła za sobą szereg pytań, zostawiając widza z własnymi przemyśleniami. Hybrydyczna istota pół jagnięcia, pół kota zaczerpnięta z kafkowskiego opowiadania była niejako punktem wyjścia do refleksji nad tematem tożsamości, migracji, przynależności i cielesności. W pewnym sensie sama artystka dała nam się poznać jako postać tytułowej krzyżówki, a nawet zagadki, której nie sposób rozwiązać jednoznacznie. 

Podsumowanie warsztatów z tworzenia rzeźb tekstylnych

Był to czas przedziwnych figur, niezwykłej wyobraźni i wspólnie spędzonych chwil. Warsztaty tworzenia rzeźb tekstylnych, prowadzone przez Agatę Kokoryn oraz Annę Rabbit, są już za nami, ale efekty pracy oraz to, czego mogliśmy doświadczyć będzie mogło zostać z nami na dłużej. 

W czasie warsztatów tworzyliśmy rzeźby z różnych materiałów. Wśród nich można było znaleźć maskotki, skrawki ubrań, koraliki, naklejki i wiele innych. Warsztaty stały się pretekstem do rozmów na temat zwierzęco-ludzkich hybryd i własnych przemyśleń. Osoby na spotkaniu chętnie dzieliły się tym, za jakie hybrydy się uważają i dlaczego. To była ciekawa i niecodzienna rozmowa, która pozwoliła nam poznać przemyślenia innych, ich sposób widzenia sobie i świata. Było to bardzo otwierające doświadczenie, które mogło pogłębić empatię i wrażliwość na drugiego człowieka.

Całemu spotkaniu towarzyszyła muzyka tworząca niezwykłe klimatyczny nastrój oraz herbata, którą mogliśmy wspólnie wypić. Każda osoba, która przybyła na warsztaty mogła zaznać wolności w tworzeniu i wyrazić swoją ekspresję. Mogliśmy czuć się wysłuchani, a nasze prace nie podlegały żadnej ocenie. 

Podsumowanie warsztatów wokół szkicowników 

W ramach wystawy „Krzyżówka” zostało również zorganizowane spotkanie wokół szkicowników. Za pomocą bloków, skrawków kartek, flamastrów i długopisów mogliśmy stworzyć nasze własne szkicowniki. W czasie tworzenia toczyły się rozmowy na temat tego, jakie znaczenie mają dla nas szkicowniki oraz jak je tworzymy. Anna Rabbit oraz Agata Kokoryn, które przewodziły warsztatami, podzieliły się swoim doświadczeniem oraz chętnie pokazały osobom swoje prace. 

Warsztaty mogły stać się źródłem refleksji na temat tego, że nasza twórczość nie musi mieć wymiarów na całą ścianę – nieraz do szczęścia potrzebna jest tylko drobna kartka papieru i coś do pisania. To wystarczy, by stworzyć coś wyjątkowego, albo raczej – naszego. Pomysły mogą rodzić się z chwil codzienności, jak i niespodziewanych myśli, które nagle pojawią się w naszej głowie. Warto wtedy mieć pod ręką szkicownik, dzięki czemu ta chwila zostanie z nami na dłużej. Takie właśnie były warsztaty – to był tylko jakiś moment w naszym życiu, doświadczenie, spotkanie – a jednak, dzięki temu, co na nich tworzyliśmy, będziemy mogli mieć je przy sobie na dłużej.

Podsumowanie warsztatów: „Autoportret. Wyobrażając sobie”

Kim jesteśmy – i ile jest w nas różnych wersji siebie? Warsztaty „Autoportret. Wyobrażając sobie”, prowadzone przez Blankę Błaszczak-Rozenbaum, były ostatnim spotkaniem towarzyszącym wystawie „Krzyżówka” i jednocześnie zaproszeniem do przyjrzenia się własnej tożsamości z nowej perspektywy.

Był to czas zatrzymania się i skierowania uwagi do wewnątrz – ku temu, z jakich elementów się składamy i jak postrzegamy samych siebie. Poprzez różnorodne zadania uczestnicy mogli stopniowo otwierać się na swoje doświadczenia, przemyślenia i emocje.

Zaczęliśmy od wspólnego ustalenia zasad, które stworzyły bezpieczną i komfortową przestrzeń do pracy. To właśnie ona pozwoliła na szczere rozmowy i autentyczne bycie sobą.

W trakcie warsztatów przyglądaliśmy się grupom, z którymi się identyfikujemy – wybieraliśmy te najważniejsze, zastanawialiśmy się, co dla nas znaczą i jak wpływają na nasze poczucie siebie. Próbowaliśmy również odnaleźć ich odbicia w pracach prezentowanych na wystawie „Krzyżówka”. Nie zabrakło działań w przestrzeni – ustawiania się na liniach, reagowania ciałem, szukania własnego miejsca – ani prób odpowiedzi na pytanie, czym właściwie jest tożsamość.

Było to spotkanie pełne uważności, otwartości i wymiany. Przestrzeń, w której można było mówić, słuchać i po prostu być – bez ocen, w zgodzie ze sobą i innymi.

Podsumowanie ogólne

Tak wiele pytań, a tak mało jednoznacznych odpowiedzi. Wystawa „Krzyżówka” oraz towarzyszące jej wydarzenia stworzyły przestrzeń do namysłu nad tożsamością, hybrydycznością i naszym miejscem w świecie – a czasem także nad jego brakiem.

Choć przestrzeń wystawy była niewielka, mieściła w sobie wiele różnych form wyrazu: obrazy, rzeźby, kostiumy czy szkicowniki. Każda z nich otwierała inne ścieżki interpretacji i pozwalała odnaleźć coś bliskiego sobie.

Wydarzenia towarzyszące rozwijały te wątki, zapraszając do bezpośredniego doświadczenia i własnej twórczości. Podczas warsztatów rzeźb tekstylnych powstawały przedziwne formy – hybrydyczne, osobliwe, często wymykające się jednoznacznym definicjom. Praca z materiałem stawała się pretekstem do rozmów o sobie, swojej tożsamości i sposobie widzenia świata. 

Całość wydarzeń stworzyła spójną, wielowymiarową opowieść – nie tylko o sztuce, ale przede wszystkim o doświadczeniu bycia. Była to przestrzeń spotkania: z innymi i z samym sobą. Przestrzeń, w której można było eksperymentować.